• Aktualności
  • Historia
  • Członkowie
  • Kontakt
  • Galeria
  • Kalendarium



  • Zapomniałem hasło
  • Zapomniałem login
PDF Drukuj

Z dziejów Towarzarzystwa Łowieckiego Ziem Wschodnich

Kiedy na łamach wileńskiego „Słowa" w roku 1926 ukazał się artykuł Czesława Jankowskiego p.t. „Gdzie to, gdzie zagrały trąbki myśliwskie", myśl utworzenia ideowego towarzystwa łowieckiego nie miała wielu zwolenników. Ogół myśliwych odnosił się do tego nieufnie, a nawet wrogo. Myśliwi rozu­mieli pod mianem łowiectwa wyłącznie polowanie na własnych lub dzierżawionych te­renach. Określenie „ideowe" budziło ironiczny uśmiech, który towarzyszył próbie utworzenia takiej organizacji.

Stowarzyszenie ideowo-łowieckie zawiązało się w Wilnie w grudniu 1927 roku pod nazwą „Towarzystwa Łowieckiego Województwa Wileńskiego", gdyż początkowa działalność rozciągała się tylko na teren Województwa Wileńskiego. Inicjatorem i preze­sem był inż. Bolesław Świętorzecki. Obradom przysłuchiwał się na pierwszym zebraniu wojewoda Władysław Raczkiewicz, pierwszy członek honorowy Towarzystwa. Członka­mi Towarzystwa, jako założyciele zostali p.p. Marian Hoppen, Włodzimierz Korsak, Józef Łastowski, Wincenty Łuczyński, Michał Obiezierski, Michał Pawlikowski, Roman Ruciński, Wacław Świętorzecki, Wacław Szaniawski, Jan Tyszkiewicz, Zygmunt Węcławowicz. Ten ostatni był pierwszym prezesem. Ilość członków w okresie dobrej koniunktury dosięgała cyfry 200 członków. Cyfra ta jednak z natury rzeczy zmieniała się.

W końcu 1930 roku nastąpiła reorganizacja Towarzystwa. Przyjęto ono nazwę Towarzystwa Łowieckiego Ziem Wschodnich i rozszerzyło swą działalność także i na województwo nowogródzkie oraz białostockie. Dokonana zmiana statutu polegała na wzmocnieniu władzy prezesa, którym został Józef Łastowski, a sekretarzem i redaktorem ukazujących się od 10 października 1926 roku „Trąbek Myśliwskich" - Michał Kryspin Pawlikowski. Ponadto wprowadzono instytucję członków sympatyków, którymi mogli być zarówno poszczególni myśliwi, jak i koła łowieckie, składkę członka rzeczywistego obniżono do 10 zł rocznie. W roku 1934 na polecenie naczelnej wówczas władzy łowieckiej - Polskiego Związku Stowarzyszeń Łowieckich prawa woj. Białostockiego przejęła Rada Wojewódzka w Białymstoku. Od tej daty Towarzystwo Łowieckie Ziem Wschodnich obejmowało swą działalnością tylko województwa wileńskie i nowogródzkie.

Towarzystwo Łowieckie Ziem Wschodnich rozwijało swą działalność w czterech kierunkach. W dziedzinie propagandy Towarzystwo wykorzystywało wszystkie dostępne środki oddziaływania na szerokie kręgi myśliwych. Zorganizowało stałe miesięczne audycje przez radio - tak zwane „Chwilki łowieckie". Systematycznie podawało prasie wileńskiej komunikaty o czasach ochronnych na zwierzynę. Wydawało i rozsyłało do kół myśliws­kich propagandowe ulotki.

W dziedzinie wydawniczej Towarzystwo w czasie swego istnienia wydało 98 numerów dodatku łowieckiego do dziennika „Słowo" pod tytułem „Gdzie to, gdzie zagrały trąbki myśliwskie". Od roku 1926 do 1928 ukazało się 16 numerów bardzo skromnych, gdyż każdy z nich stanowił tylko jedną stronę dziennika, będąc tego dziennika częścią integralną, natomiast od roku 1929 „Trąbki" ukazują się na osobnym arkuszu i na lepszym papierze, Już jako osobny dodatek do dziennika. Redaktorem jest nadal Michał Kryspin Pawlikowski, a Komitet Redakcyjny stanowią Bolesław Świętorzecki, Włodzimierz Korsak, Michał Pawlikowski, Jan Borowski i Leopold Pac-Pomarnacki. W roku 1936 „Trąbki" obchodziły jubileusz 10-lecia istnienia i wydały specjalny numer jubileuszowy. Każdy numer zawierał 6 fotografii łowieckich. Zarówno redaktor, jak i współpracownicy „Trąbek" nie byli opłacani. Było to wydawnictwo deficytowe, nie przynoszące żadnego zysku i finansowane w całości przez Towarzystwo Łowieckie Ziem Wschodnich.

W dziedzinie reprezentacji interesów łowiectwa wschodniego Towarzystwo zawsze stało twardo na gruncie zdrowego regionalizmu. Rozumiejąc potrzebę istnienia w Państwie centralnej i silnej władzy skupiającej wszystkich myśliwych i koła łowieckie, Towarzystwo jednak wyznawało i propagowało zasadę przeniesienia punktu ciężkości pracy społeczno ideowej ze stolicy na prowincję, np. przy ustalaniu czasów ochronnych.

W dziedzinie walki z kłusownictwem Towarzystwo wypowiadało zdecydowaną wojnę zarówno jawnym kłusownikom, jak i kłusownikom niemal „legalnym", nie stosującym się do zasad tradycji łowieckiej i etyki. W walce z jawnym kłusownictwem stosowano system wypłacania nagród policjantom za zasługi w tępieniu kłusownictwa i jego ścigania. W okresie od roku 1928 wypłacono ogółem 1935 nagród pieniężnych. Poza tym Towarzystwo interweniowało niezliczoną ilość razy w tych sprawach u władz administracyjnych i policyjnych. To drugie kłusownictwo niemal „legalne" byto piętnowane na każdym kroku przy sposobności rozwijania akcji propagandowej i uświadamiającej. Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że w ciągu swego długiego istnienia Towarzystwo nieustannie dbało o interesy swych członków udzielając im porad prawnych lub fachowych przy wydzierżawianiu obwodów i tworzeniu kół łowieckich.

Towarzystwo zwalczało kłusownictwo. Walczyło ono także z obojętnością myśliwych na sprawy hodowli zwierzyny, etyki myśliwskiej i kultury łowieckiej. Walczyło o poszerzenie szeregów myśliwych ideowych pośród rzeszy obojętnych rycerzy Sw. Huberta, podobnie jak również ideowe Małopolskie Towarzystwo Łowieckie we Lwowie szerzyło w rzeszy polskich myśliwych zasady etyki, kultury i praworządności, tak bardzo nam zawsze dotąd potrzebnych.

 

 
copyright © TLZW 2009



Valid XHTML 1.0 Transitional

Poprawny CSS!



dietetyka - koszulki - Budownictwo materiały budowlan